Ten prześliczny długowłosy psiak zdaniem wielu ekspertów znany jest od co najmniej dwóch tysięcy lat i wbrew swej nazwie nie jest wcale terierem. W Europie zaliczany jest do psów ozdobnych, w Wielkiej Brytanii do użytkowych, a w USA do pasterskich. Obok shih tzu, pekińczyka, spaniela tybetańskiego i lhasa apso także terier tybetański należy do grupy niewielkich psów wywodzących się najprawdopodobniej z zamieszkałych regionów Himalajów i Tybetu, które używane tam były jako psy stróżujące (były bardzo czujne i swym szczekaniem budziły większe mastify) oraz pilnowały stad owiec i kóz. Wielce prawdopodobne, że wszystkie te rasy wywodzą się od wspólnego przodka, tybetańskiego „psa – lwa”, który w wierzeniach lamaickich, będących regionalną odmianą, uchodził za zwierzę święte. Uważano je za reinkarnację zmarłych kapłanów i sądzono, że przynoszą szczęście właścicielowi.

Zdaniem większości kynologów te średniej wielkości, kosmate psy dostały się do Europy w czasie wielkich wędrówek ludów. Z azjatyckiego pochodzenia Hunami i Madziarami osiedliły się na Nizinie Węgierskiej. Stamtąd trafiły na ziemie dzisiejszej Polski, przyczyniając się do powstania polskiego owczarka nizinnego. Krew tybetańskich psów płynie też w żyłach puli, owczarków południoworosyjskich, schapendoes i innych kudłatych owczarków europejskich.

Odkrycie teriera tybetańskiego to dzieło angielskiej lekarki Agnes R.H. Greig. W latach dwudziestych ubiegłego wieku jedna z jej hinduskich pacjentek musiała poddać się operacji w czasie, gdy jej suczka miała urodzić szczenięta. Doktor Greig na usilne prośby pacjentki, żony miejscowego radży, zgodziła się wziąć sukę do siebie na czas porodu i odchowania szczeniąt. Za tę przysługę, po szczęśliwie zakończonej rekonwalescencji pacjentki, dostała w prezencie szczenię. Była to biało – złota suczka Bunti. Nie miała ona rodowodu, ale Indyjski Kennel Klub zgodził się wpisać ją do księgi wstępnej. Jej potomstwo, córka z pierwszego miotu – Chota Tukra i syn z drugiego – Ja Haz, zostało później zarejestrowane jako teriery z Lhasa. Pierwszy miot hodowli pani Greig (of Lamleh) w Anglii, w liczbie trzech szczeniąt, urodził się w roku 1927. W 1930 r. w Indiach powstał wzorzec rasy.

Pewnym hamulcem w hodowli terierów tybetańskich był fakt, że dr Grieg traktowała tę rasę trochę jak swoją wyłączną własność i minęło sporo czasu, zanim terierami tybetańskimi zajęli się inni hodowcy.

Zarówno w Europie, jak i w USA pierwsze teriery tybetańskie pochodziły z hodowli dr Grieg i wypraw w Himalaje. Najwcześniej, bo jeszcze przed wojną, hodowlę ich podjęto w Danii i Niemczech. Dziś rasa ta jest dość popularna na całym świecie, także w USA, jednak nie na tyle by stać się modną. Na szczęście…

[Bibliografia: M.Redlicki, Shih tzu, Lhasa apso i kuzyni; http://www.naszepsy.pl]